Keep it simple

To był ostatni zjazd przed sesją. Pogoda dopisywała, więc w sobotę mogłam bez problemu udać się na małą wycieczkę po znanych mi krakowskich second handach. Niestety, nic nie udało mi się upolować. Mimo to, nie wróciłam z pustymi rękami. W Sinsayu, do którego chętnie udaję się będąc w Krakowie (niestety w moim rodzinnym mieście nie ma tego sklepu) znalazłam delikatny naszyjnik, który widzicie na zdjęciach. To trochę zabawne, bo pomyślałam sobie, że kupię go jeśli będzie kosztował maksymalnie piętnaście złotych, a cena wynosiła dokładnie 14,99. Czyli zakup jak najbardziej korzystny. Tym bardziej, że mój ulubiony choker wymaga naprawy, więc przyda mi się zastępstwo. Na poniższym zdjęciu dokładniej możecie przyjrzeć się nowemu nabytkowi. W zasadzie dwóm, bo kombinezon kupiłam w piątek. Co sądzicie o takim zestawie? Osobiście czułam się w nim bardzo dobrze, a to chyba najważniejsze.
Kombinezon/Jumpsuit - Grunt Jeans
Naszyjnik/Necklace - Sinsay (HERE)
Buty/Shoes - Deichmann

Comments

  1. Fajnie wyglądasz :) Ja jakoś oprócz ogrodniczek, nie mogę przekonać się do kombinezonów :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    ReplyDelete

Post a Comment