Enjoy the fringe

Frędzle były na mojej liście życzeń od dawna. Byłam zachwycona kiedy znalazłam je w Moodo! Myślę, że będę często sięgać po tę koszulkę, gdy w końcu nadejdą naprawdę ciepłe słoneczne dni. Dzięki swojemu neutralnemu kolorowi będzie pasować do większości moich ubrań. Jak na razie wciąż poluję na idealne ogrodniczki i buty - mokasyny lub obcasy. Najlepiej jeśli znajdę oba. 😊 Rozglądam się też za kapeluszem, chociaż ten zakup to bardziej taka mała fanaberia, zważywszy na to, że rzadko zakładam coś na głowę. Jak widzicie, uczę się upinać moje kłopotliwie kręcone włosy, więc trochę szkoda mi je później zasłaniać. Ich długość nie jest jeszcze wystarczająca żeby poszaleć z fryzurą, niestety są już jednak za długie, aby zwyczajnie je rozpuścić. Naturalne loki to wbrew opinii wielu twardy orzech do zgryzienia. Próbowałam różnych fryzur i kosmetyków, ale wciąż brakuje mi do nich wyobraźni, więc najczęściej stawiam na proste upięcia, których wykonanie zajmuje około minuty. Może Wy możecie polecić mi coś równie szybkiego, dzięki czemu wykorzystam potencjał drzemiący (mam nadzieję 😉) w moich lokach?
Bluzka/Top - Moodo
Wisiorek/Necklace - Allegro.pl
Spodnie/Trousers - Second Hand
Buty/Shoes - Deichmann

Comments

  1. Frędzle to dodatek od kilku sezonów, zwłaszcza wakacyjnych, który zawsze się sprawdzi. Świetna bluzka, z takim zestawem wygląda mega fajnie, a do szortów z wysokim stanem i trampek też byłaby rewelacyjna.
    Pozdrawiam ;)

    ReplyDelete
  2. bardzo fajny wiosenny look :)

    ReplyDelete

Post a Comment