My personal therapy

Blog to moja osobista terapia na wszelkie smutki. Dodaje mi mnóstwo energii i pomaga znaleźć inspirację. To niesamowite, że tak ciężko jest z niego zrezygnować. Wiem to. Próbowałam

Jak już kiedyś wspominałam, myślałam nad założeniem bloga przez kilka lat. I nie sądziłam, że tak mi się to spodoba. Wymyślanie nowych zestawów, fotografowanie ich i chyba przede wszystkim kupowanie nowych rzeczy na dobre zagościło w moim planie zajęć.
Dzięki prowadzeniu bloga wróciłam do starej pasji – mody.
Chętnie śledzę nowinki z pokazów, czytam pisma modowe i śledzę inne blogerki. Mam zajęcie! Już nie siedzę bezmyślnie przed telewizorem oglądając powtórki seriali. Teraz częściej ,,buszuję” we własnej szafie. Blogowanie wciągnęło mnie do tego stopnia, że nawet przed snem zastanawiam się jak udoskonalić szatę graficzną, jakie jeszcze zestawy pokazać, gdzie zrobić zdjęcia… Oczywiście, dopóki pogoda wreszcie się do nas nie uśmiechnie, będę zmuszona dodawać fotografie wykonane w domu… Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe. J
Jak niewiele trzeba, żeby uszczęśliwić  kobietę…
…wystarczy pełna szafa! J Zgadzacie się z tym?
To może wydawać się zabawne, ale okazja do założenia kolejnego zestawu ubrań jest dla takiego śpiocha jak ja wspaniałą motywacją do wstania z łóżka i wyjścia gdziekolwiek. Przy odpowiednio dobranym stroju o lepszy humor wcale nie tak trudno. Człowiek nabiera pewności siebie, a co dopiero jeśli usłyszy komplement… 😉 Uśmiech pojawiający się na twarzy gwarantowany.

Jako przykład może posłużyć czapka, którą pokazałam Wam dzisiaj na Instastories. Wyobraźcie sobie, że przez lata wstydziłam się ją nosić… Dopóki w zeszłym roku nie przemarzłam w górach. Od razu ją pokochałam! A ile miłych słów zebrałam… Okazało się, że jest całkiem twarzowa. 😉
Kobieta zmienną jest…
…oj, i to jak bardzo! Chyba każdy z moich znajomych zauważył we mnie zmianę… Biała koszula? Spódnica? Jeszcze niedawno nie chciałam nawet o nich słyszeć. A teraz? Cóż, wystarczy spojrzeć… Pokochałam je i to bardzo. J Co prawda, wciąż szukam własnego stylu, ale chyba jest mi już do tego bliżej niż dalej. Powoli ukierunkowuję swoje gusta.
Jestem ciekawa, czy podzielacie któreś z moich doświadczeń? Chętnie się o tym dowiem… W końcu, wspólne cechy zbliżają do siebie ludzi. J Trzymajcie się ciepło!

Marynarka/Blazer - Bershka (Second Hand)
Choker - Second Hand
Spódnica/Skirt - Pimkie (Second Hand)

Comments